„Kolej na rower” – ścieżka rowerowa

Dawna linia kolejowa łącząca Żagań z Wolsztynem przez ponad sto lat przewoziła pasażerów przez lubuskie lasy i łąki. Dziś, po jej likwidacji w 2018 roku, ten sam szlak przemierzają rowerzyści – na niemal 50 kilometrach idealnie gładkiego asfaltu, który wiedzie śladem torów zlikwidowanych po wielkiej powodzi z 1997 roku. Ścieżka „Kolej na rower” to najdłuższa tego typu trasa w województwie lubuskim, która pozwala odkryć zarówno historię regionu, jak i jego przyrodnicze walory.

Projekt zrealizowany w 2019 roku przez powiat nowosolski we współpracy z pięcioma gminy (Kolsko, Kożuchów, Nowa Sól, Nowa Sól – Miasto oraz Otyń) to efekt unijnego dofinansowania sięgającego 17 milionów złotych. Zamiast przywracać nierentowną linię kolejową, zdecydowano się na wariant rowerowy – i wyszło na dobre.

"Kolej na rower" – ścieżka rowerowa
Przyszłości, 67-100 Nowa Sól
★ 4.8
Ścieżka 'Kolej na rower' to wyjątkowy szlak rowerowy, który powstał na miejscu dawnej linii kolejowej łączącej Żagań z Wolsztynem. Dzięki gładkiemu asfaltowi i malowniczym krajobrazom, trasa o długości niemal 50 kilometrów przyciąga miłośników aktywnego wypoczynku. To idealne miejsce, aby połączyć przyjemność jazdy na rowerze z odkrywaniem historii regionu i jego naturalnych uroków.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • gładki asfalt idealny dla każdego
  • imponujący most kolejowy na Odrze
  • malownicze widoki na lubuskie lasy
  • 20 tras alternatywnych do odkrywania
  • historia dawnej linii kolejowej w tle

Historia linii kolejowej, która zamieniła się w rowerostradę

Linia kolejowa numer 371 powstawała etapami od końca XIX wieku. Pierwszy odcinek z Nowej Soli do Kożuchowa ukończono w 1889 roku, rok później doszedł fragment do Żagania. W latach 1906-1907 rozbudowano połączenie, dodając odcinki łączące Wolsztyn z Konotopem oraz Nową Sól z Otyniem. Przez 105 lat ta 92-kilometrowa linia funkcjonowała bez większych zakłóceń.

Przełomowym momentem okazała się wielka powódź w 1997 roku. Woda zniszczyła torowisko w okolicach wsi Bobrowniki, a ruch pociągów zawieszono już w 1994 roku. Przez kolejne lata podejmowano próby reaktywacji, ale brakowało chęci i pieniędzy ze strony województwa oraz PKP PLK. W 2018 roku linię ostatecznie zlikwidowano, a rok później powstała ścieżka rowerowa.

Dawne torowisko zostało przekształcone w rowerostradę dzięki europejskim funduszom rozwoju regionalnego. To jeden z najlepszych przykładów wykorzystania nierentownej infrastruktury kolejowej dla celów turystycznych w Polsce.

Co konkretnie zobaczysz na trasie

Główna trasa prowadzi ze Stypułowa do Sławocina i liczy oficjalnie 48,6 kilometra, choć niektóre źródła podają nawet 49,7 km. Do tego dochodzi 20 tras alternatywnych o łącznej długości ponad 277 kilometrów, które pozwalają poznać okoliczne miejscowości i atrakcje z dala od głównego szlaku.

Ścieżka biegnie niemal w całości po dawnym nasypie kolejowym, więc profil jest łagodny i przewidywalny. Nawierzchnia to gładki asfalt, idealny nawet dla rowerów szosowych. Nie ma stromych podjazdów ani technicznych zjazdów – to trasa dla każdego, niezależnie od kondycji i doświadczenia.

Najbardziej rozpoznawalnym punktem całej trasy jest imponujący most kolejowy na Odrze w miejscowości Stany. To najdłuższy most kolejowy Nadodrza z początku XX wieku, który był użytkowany w latach 1908-1997. Dziś służy wyłącznie pieszym i rowerzystom. Most ma ponad 100-metrowe przęsło i to właśnie tutaj większość rowerzystów robi przerwę, żeby popatrzeć na rzekę i zrobić kilka zdjęć.

Ciekawostka związana z mostem: 3 lutego 1945 roku środkowe przęsło zostało wysadzone przez wycofujące się wojska niemieckie. Po wojnie odbudowano go dopiero w 1955 roku. Część nadziemną strażnic po wschodniej stronie rozebrano, ale dwupiętrowe budynki strażnic, połączone 12-metrowymi poternami i zaopatrzone we własne studnie, wciąż można zobaczyć.

Infrastruktura i udogodnienia dla rowerzystów

Na całej długości trasy przygotowano siedem miejsc obsługi rowerzystów (w skrócie MOR). Znajdziesz je w Stypułowie, Ciepielowie, Nowej Soli (przy ulicy Przyszłości i Północnej), Otyniu, Stanach oraz Kolsku. W każdym z tych punktów można odpocząć, skorzystać z podstawowych udogodnień i w razie potrzeby naprawić drobną usterkę w rowerze.

Trasa prowadzi przez kilka ciekawych miejscowości. Kożuchów to pierwsze większe miasto na szlaku – można tu zrobić przerwę na zakupy lub posiłek. Nowa Sól to kolejny punkt, miasto znane z ogrodowych krasnali. Tutaj ścieżka na chwilę zbacza ze śladu dawnej linii kolejowej i przejazd przez centrum może być nieco mylący, bo brakuje wyraźnych drogowskazów. Po przejechaniu miasta szlak wraca na dawne tory.

We wsi Lipiny znajduje się mała cerkiew prawosławna – jedna z niewielu w województwie lubuskim. To dobry punkt na krótki postój i uzupełnienie zapasów w lokalnym sklepie. Z kolei w Lubięcinie, tuż przy trasie, leży Jezioro Bledzewskie z parkiem rozrywki „Zielony Amfiteatr”. 400 metrów od ścieżki jest market Dino, a na końcu wsi „Zajazd we młynie”, gdzie można się posilić przed dalszą drogą.

Dla kogo jest ta trasa

Ścieżka „Kolej na rower” to propozycja przede wszystkim dla rodzin z dziećmi i osób, które dopiero zaczynają przygodę z jazdą na rowerze. Płaska, utwardzona nawierzchnia i brak ruchu samochodowego sprawiają, że można jechać spokojnie, bez obaw o bezpieczeństwo najmłodszych.

Trasa sprawdzi się też u osób szukających spokojnej wycieczki na weekend – bez ekstremalnych wyzwań, za to z możliwością poznania historii regionu i odpoczynku na łonie natury. Miłośnicy kolei znajdą tu dodatkową wartość: dawne stacje, nasypy, mosty i inne elementy infrastruktury kolejowej wciąż są widoczne i tworzą klimatyczną scenerię.

Jeśli ktoś lubi dłuższe wyprawy, może skorzystać z jednej z 20 tras alternatywnych, które prowadzą do okolicznych miejscowości i pozwalają poznać region znacznie szerzej. Łączna długość wszystkich odcinków to ponad 320 kilometrów, więc możliwości jest naprawdę sporo.

Trasa jest na tyle łatwa, że bez problemu poradzi sobie z nią nawet początkujący rowerzysta. Nie wymaga specjalnych umiejętności ani zaawansowanego sprzętu – wystarczy zwykły rower miejski lub turystyczny.

Ile czasu potrzeba i jak zaplanować wycieczkę

Przejechanie całej trasy głównej (około 50 km) zajmuje średnio od 3 do 5 godzin, w zależności od tempa i liczby postojów. Jeśli planuje się dłuższe przerwy na zwiedzanie, jedzenie i odpoczynek, warto zarezerwować cały dzień.

Można też podzielić trasę na mniejsze odcinki i przejechać ją w kilka etapów. Dobrym punktem startowym jest Kolsko – mała gminna miejscowość, z której można dojechać do granic województwa lubuskiego w okolicach Sławocina. Z Kolska do końca ścieżki to około 7 kilometrów nowego asfaltu, po czym trasa urywa się w lesie, na granicy z województwem wielkopolskim.

Warto pamiętać, że za granicą PKP PLK, po stronie wielkopolskiej, ścieżka się kończy. Za 2-3 kilometry jest droga wojewódzka 315 prowadząca do Wolsztyna, ale nie wiadomo, czy ten odcinek kiedykolwiek zostanie przekształcony w rowerostradę.

Praktyczne informacje: dojazd, koszty, dostępność

Ścieżka „Kolej na rower” jest ogólnodostępna i bezpłatna. Nie ma bramek, biletów ani ograniczeń czasowych – można z niej korzystać o każdej porze dnia i nocy, przez cały rok. Oczywiście najlepiej wybrać się w ciepłych miesiącach, od wiosny do jesieni, kiedy pogoda sprzyja dłuższym wyprawom rowerowym.

Dojazd do punktów startowych jest stosunkowo prosty. Miejscowości leżące przy trasie, takie jak Nowa Sól, Kożuchów czy Kolsko, są dostępne komunikacją publiczną – autobusami regionalnymi. Do Nowej Soli można też dojechać pociągiem, a stamtąd dojechać rowerem do właściwej ścieżki.

Jeśli ktoś jedzie samochodem, warto wybrać jeden z większych punktów, takich jak Nowa Sól lub Kożuchów, gdzie łatwiej o parking. Można też rozpocząć wycieczkę w Kolsku i stamtąd ruszyć w kierunku Sławocina lub w przeciwną stronę, w głąb powiatu nowosolskiego.

Na trasie znajduje się kilka sklepów i punktów gastronomicznych, ale nie są one rozmieszczone równomiernie. Warto zabrać ze sobą wodę i podstawowe przekąski, zwłaszcza jeśli planuje się przejazd całej trasy bez większych postojów w miastach.

Infrastruktura jest nowoczesna i dobrze utrzymana – ścieżka została oddana do użytku w 2019 roku, więc asfalt jest w doskonałym stanie. Miejsca obsługi rowerzystów oferują podstawowe udogodnienia, choć nie należy oczekiwać rozbudowanych serwisów czy wypożyczalni sprzętu.

Ścieżka jest dostępna dla osób na wózkach inwalidzkich oraz rodziców z wózkami dziecięcymi – płaska, szeroka nawierzchnia asfaltowa umożliwia wygodny przejazd bez barier architektonicznych.

Rowerostrada „Kolej na rower” to udany przykład przekształcenia nieużywanej infrastruktury kolejowej w atrakcję turystyczną. Łączy walory krajobrazowe, historyczne i rekreacyjne, oferując bezpieczną i przyjemną trasę dla każdego, kto lubi spędzać czas na świeżym powietrzu. Niezależnie od tego, czy szukasz spokojnej rodzinnej wycieczki, czy dłuższej rowerowej przygody z możliwością poznania regionu – ta trasa spełni oczekiwania.