Nowosolanin skazany za włamania do toalet miejskich
W Nowej Soli doszło do nietypowej serii włamań, których celem stały się miejskie toalety. Mężczyzna, mieszkający w tym mieście, postanowił wzbogacić się w niekonwencjonalny sposób, łupem czyniąc kasetki do wrzucania monet. Pierwszy incydent miał miejsce przy ul. Bawełnianej, gdzie udało mu się zdobyć 52 złote. Ta niewielka kwota jednak nie zniechęciła sprawcy, a wręcz przeciwnie, najwyraźniej dodała mu odwagi do kolejnych działań.
Seria włamań do miejskich toalet
W ciągu kilku dni od pierwszego włamania, ten sam człowiek ponownie zaatakował kasetkę na ul. Bawełnianej, tym razem uzyskując 77 złotych. Sukces ten, choć nieznaczny, zdawał się umacniać jego determinację. Następnie, pod osłoną nocy, mężczyzna skierował się do trzech kolejnych lokalizacji, gdzie kontynuował swoje nielegalne działania. Przy ul. Zjednoczenia jego łupem padło 11 złotych, na Placu Wyzwolenia zdobył 132 złote, a przy ul. Dąbrowskiego aż 124 złote.
Konsekwencje prawne dla sprawcy
Jednakże, jego przygoda nie zakończyła się sukcesem. Zorganizowane działania policji, we współpracy z lokalnym wydziałem gospodarczym, doprowadziły do zidentyfikowania i ujęcia sprawcy. Władze sądowe postanowiły surowo ukarać nowosolanina, nakładając na niego karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Początkowo rozważano osiem miesięcy, ale ostatecznie wyrok zmniejszono. Dodatkowo, mężczyzna został zobowiązany do rocznego ograniczenia wolności, które obejmuje 20 godzin miesięcznie pracy społecznej.
Pokrycie strat finansowych
Koszty, które wynikły z jego działań, nie ograniczały się jedynie do zagarnięcia monet. Zniszczenia, jakie poczynił, wymagały napraw, których łączny koszt przekroczył 2,3 tysiąca złotych. Sąd nakazał również zwrócenie skradzionych pieniędzy oraz pokrycie kosztów związanych z naprawą uszkodzonych kasetek. Tym samym, próba szybkiego wzbogacenia się zakończyła się dla niego poważnymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi.
Źródło: facebook.com/nowasolpl
